No elo!
Jest taka gierka, stara dość. Co się nazywa Blood Rage. To są fantasy wikingowie walczący z innymi fantasy wikingami o miejsce w Wallhali.
Gierka spoczko, area control z draftem kart. Ale lepszą rzeczą jest klimat zbudowany rysunkami Adrian Smitha (tak, to mistrz od Warhammera 40k, Warhammera Fantasy, Chronopii, Death May Die czy Hate).
Z figurkami zrobionymi na ich podstawie przez Cool Mini or Not (jak można się tak nazwać to ja nie wiem, ale pamiętam do czego kiedyś był ten porta). Więc materiał jest średni. Nie jest to zwykła guma, ale nie jest to jeszcze poziom z ASOIAF.
I tak, modele są ładne, mają swój styl, sensowne proporcje, ale historyczne to one nie są. Mają też tylko po dwa wzory zwykłych wojaków i jeden wzór bossa. Mimo że to tylko planszówkowe ludki, świetnie nadadzą się do bitewniaków jako niezależne oddziały grabieżców. Np. do OPR/USB, Oathmark, czy Saga (fantasy).
Bardzo przyjemnie się malowało. Można było się wyżyć przy pomocy każdego dostępnego brązowego speed painta - bo tak byli malowani. Na to niektóre detale markerami lub pędzlem. Potem wszytko zalane washem. I na koniec odrobina poprawy na skórze czy włosach.
Przed Wami: Klan kruka
































