Showing posts with label diablo. Show all posts
Showing posts with label diablo. Show all posts

Monday, October 28, 2024

MESBG - Angmar upiory z kurhanów

 Elo!

Październik się powoli kończy. Liście już lecą z drzew a Karnawał Figurkowy dorobił się już 122 edycji.

Rok za rokiem, wszystko nam przemija. Zmieniają się przyzwyczajenia, zasady, pomysły i cele.

Rozwijamy się z każdym dniem, ale też coraz bardziej się starzejemy.

Cześć z tego co robiliśmy stanie się legendą, o części zapomną nawet najbliżsi. 

Tegomiesięczny karnawał ma który zaprosił nas Kapitan Hak z bloga Hakostwo ma właśnie tytuł Legenda.

Dzisiejszą legendą w którą Was zabiorę będzie dwójka plastikowych ludzików, którzy w swoim oryginalnym uniwersum przeszli kawał traumatycznych wydarzeń. 

Pierwszy z nich król Leoryk z Khanduras, początkowo sprawiedliwy władca, popadł w szaleństwo pod wpływem samego Diablo, który próbował przejąć jego umysł. 

Opętany, Leoryk stał się paranoiczny i brutalny, skazując bliskich na tortury i śmierć, w tym własnego syna, Albrechta oraz żonę Asylię (która już występowała na blogu). W końcu, zamordowany przez swoich rycerzy, powrócił jako nieumarły Król Szkieletów, terroryzując Tristram. Zabity (po raz pierwszy) przez swego najstarszego syna.

Występował w aż w trzech produkcjach z serii Diablo (I, III, Immortal), co czyni go równie częstym przeciwnikiem co sam imiennik serii.

moja reinterpretacja w skali 28mm


tak prezentował się w grze Diablo





Drugim bohaterem Legendarnego wpisu jest mentor Leoryka, sam biskup Lazarus (związek z biblijnym Łazarzem nie jest przypadkowy). 
Biskup Lazarus, początkowo wierny doradca króla Leoryka, zdradził go pod wpływem Diablo. 
To Lazarus pomógł demonowi w sprowadzeniu klątwy na Tristram, manipulując królem i podsycając jego paranoję. W końcu, by umożliwić Diablo pełne opętanie ludzkiego ciała, Lazarus porwał młodego syna króla, Albrechta, i złożył go demonowi w ofierze (rękami Leoryka). 
Jego działania doprowadziły do chaosu i śmierci w królestwie, a sam Lazarus stał się jednym z minibosów w Diablo 1. Na szczęście raz zabity nigdy już nie wrócił do ponownej egzekucji w kolejnych częściach gry (nie licząc specjalnego eventu corocznego w Diablo III)
Mój Łazarz:


jak prezentował się w grze:





movie 360:




Jakich farb użyłem:


Podkład: 
Action Spectrum czarny mat (spray)
Action Spectrum szary mat (spray)
Vallejo GC Bonewhite(dry brush)

Bazowe kolory:
AP Slaughter Red
AP Broadword Silver
AP Beowulf Blue
AP Grim Black
AP Zealot Yellow


Wash:
Vallejo Model Black Wash
Vallejo GC Umber Wash

Highligty:
Vallejo GC Moon Yellow 
Vallejo GC Bloody Red
Vallejo GC Gunmetal
Vallejo GC Magic Blue 
Vallejo GC Polished Gold 


z fartem!

Monday, November 27, 2023

MESBG Angmar - zjawy

Z okazji tej edycji FKB o temacie: "CXI: Numero Uno" dostępnej pod linkiem
Czas na całkowicie nowy projekt. Swojego czasu, tzn w latach premiery pierwszej trylogii Petera Jacksona, grałem we LOTRA. Teraz system nazywa się Middlearth Strategy Battle Game.
Mimo braku wsparcia ze strony wydawcy (tj dwie premiery rocznie, pewne tylko po to żeby licencji nie stracić), system jest żywy i ludzie wiecznie w niego grają. No nie dziwię się. Przystępne zasady, trochę losowości, a w profesjonalnej grze tylko pure skill. Świetnie się skaluje na małe i duże punkty, ma genialne figurki (choć słabo dostępne) i uniwersum które wszyscy kochają.
Te dwadzieścia lat temu udało mi się ogarnąć armię do Morii i Isengardu. Zaczynałem z Mordorem, ale tak bez specjalnego zaangażowania. Ludki nam do dziś :)

Zawsze jednak wolałem troszkę inny region niż ten który był głównym rejonem Hobbita czy Władcy. Ale zawsze miał swoje pięć minut. Pamiętacie kurhany i Amon Sul? Ruiny przeszłości wspaniałych królestw zniszczonych przez Króla Czarnoksiężnika? Tak, złe moce Fornostu i Angmaru. Tereny zamieszkane przez orki, duchy i inne złe moce. 

Po krótkim wstępie, tak ruszam z kolejnym projektem (poprzedni czyli Imperium już w połowie pomalowane i brakuje mi tylko kilku modeli, więc uznaje za prawie skończony :) ). Armia Angmaru do MESBG.
Jako pierwszy ląduje bohater za równe 100 punktów, ze skilem tak mocarnym że go trzy razy nerfowali a i tak jest OP, czyli Shade:
Model oczywiście zamienny, czyli zombiaki od Fireforge Games + bitsy + green stuff.
Malowanki dość proste i skuteczne.
Zenital highlight trzema kolorami spray, biały drybrusz od góry do dołu, żeby wygładzić kolor i pozbyć się części kropek (nie zawsze działa). Na to speed paint i rozjaśnianie zwykłymi farbami.
Całość roboty to jakieś (klejenie, malowanie i podstawkowanie bez liczenia schnięcia) to jakaś godzina z hakiem.
Bez wstydu gotowe na stół.

Więcej czasu zajęło mi wymyślenie koncepcji jak model ma wyglądać, na ratunek przyszło mi... Diablo od Blizzarda :)
Mianowicie królowa Asylla, żona Króla Leoryka
Co prawda troszkę inne uniwersum, ale pasuje klimatem jak ulał. A tutaj jej wygląd w grze:
Więc ten tego, mam miejsce i pomysły na kilu innych bohaterów mojej armii :)

I chyba ostania informacja, ale równie ważna: będę miał przyjemność prowadzić 112 edycję Figurowego Karnawału Blogowego!
Więcej info oczywiście pierwszego grudnia, na blogu i fejsbuku.
Z fartem!