Monday, April 20, 2026

Tereny - wozy do scifi

Elo!
Przedstawiam Wam bryczki z otchłani.
 
Czyli klasyczne postapowe, po końco-światowe wozy.
 
Kiedy nie pozostaje już nic, siedź w swoim aucie, włącz ulubioną muzykę i patrz na grzyby.
Bryczki w skalach 1:43 do 1:50 wygrzebane w garażowych pudelkach wspomnień.  
 
 
 
 Pierwszym wozem jest ikoniczne Porche którym jeździł sam Johny Srebrnoręki. Wóz porzucony na polach naftowych na północ od Nocnego Miasta został oskubany przez okoliczne gangi nomadów.
Ale kiedy zamkniesz oczy, siedząc w środku, gdzieś tam pobrzmiewa, na krańcu słyszalności "Never fade away..." 
 
 
 Malowanie pojazdów odbyło się przy pomocy podkładu w sprawy, base coloru na gąbce, srebrnego na gąbce, rdzy na gąbce i jeszcze raz bazowego na gąbce. Linie wytworzone taśmą malarską :)
Lampy i szkielety: speed painty na białym podkładzie. 
 
 
Mamy też forda F150. Największy w swojej klasie. Nie pomogło. Pasy trzymają ciało lepiej niż zawiasy drzwi. Więc identyfikacja zwłok przebiegnie pomyślnie. A dzięki temu będziemy mogli nałożyć mandat za przewożenie niebezpiecznych materiałów w na pace najbliższym spadkobiercom.


Obok też jest bi em dabel ju. W czerwonym kolorze, bo jest szybszy. Obie głowy skierowane w jedną stronę. Obserwujące swój nadchodzący niebywale szybko kres.

Mamy też auta rodzinne C5 i sienna. Takich klasyków już się nie robi. Jak to mawiają, europejskie samochody mają sporo lakieru na rdzy. Ale niespodzianka. Przetrwały apokalipsę. A fiata będzie można odpalić na krótko, bo elektronika nie działa jeszcze przed końcem świata. 
 
 A tutaj wozy pomocy, które zakupiłem w cenie 5 pln.
Czarny podkład i gąbeczką na żółto + rdza w płynie. 
 
 
 
 
Z fartem! 

No comments:

Post a Comment