Monday, January 23, 2023

Figurkowy Karnawał Blogowy. Edycja CI - "Resurrection!!!" - Warzone Resurrection - bohaterowie piechoty Imperialu

W ramach Figurkowego Karnawału Blogowego, edycja już 101


nie pytajcie gdzie jest setna, bo też nie mogę znaleźć, ale było coś o prezentach na święta :)

Wracając do meritum. Edycja 101 porusza dość ważną kwestię wskrzeszenia i możemy to interpretować jak chcemy.

No więc :)

pierwsze co mi przyszło do głowy to 101 powietrznodesantowa. Ale z drugiej strony ludziki jeszcze w wypraskach na liście zakupów, więc to tak jakby jeszcze nawet przed urodzeniem a co dopiero po wskrzeszeniu.

Lecimy z drugim członem nazwy - "Resurrection!!!" 

Odpowiedź jest prosta: Warzone. 

Po pierwsze, dwie edycje miały taki podtytuł

Po drugie, system jest martwy. A raz na kilka lat ktoś próbuje go reanimować z różnym sukcesem. Osobiście doliczyłem się aż 8 edycji ( WZ Heartbreaker 1+2, Exelcior UWZ, Resurrection  1+2, Fanowskie Warzone 4.1 i Abridged oraz wersja w powijakach Eternal). Teraz można jeszcze grać ludkami na zasadach One Page Rules.

Wrócimy teraz do wersji Resurrection

Wskrzeszanie odbywało się za pomocą kickstartera. Teraz to standard, ale w 2014 to było novum. Jak ta strona cepeliowo wyglądała. Normalnie w ramach kampanii tabelki z excela, jakieś printy, scuplty. Normalnie firma garażowa tak bardzo że aż wstyd. Dziś, osiem lat później, nikt by na to nie spojrzał ani hajsu nie wyłożył. Bo wszyscy by myśleli że to jakiś scam i lewizna. No w dzisiejszych czasach to nawet scamy i lewizna mają lepsze kampanie. Możecie zobaczyć sami.

Kicstarter Remembers

https://www.kickstarter.com/projects/513277403/mutant-chronicles-warzone-resurrection?ref=discovery&term=warzone

Teraz jak Prodos robi kampanie to w 15 minut cel mają ogarnięty a wygląd jeden z ładniejszych na portalu.

W oryginalnej pierwszej edycji Resurrection na kickstarterze nie było Imperialu. Jak gdzieś pisałem, skandal w chuj. Ale po przemyśleniach stwierdziłem że to był większy plan, tylko że mogli go zapowiedzieć.

W kampanii był taki pewien próg za 1750 funtów:


Dwie osoby to kupiły.

Dwóch czampów Imperialu jest oparta na prawdziwych ludziach. Więc już w czasie kickstartera, wiedzieli że będzie Imperial.

I to jest krótka historia tej dwójki

Brigadier Paul Rist
 
 
 






Na jednym z blogasków jest historia ziomka, który znał ziomka co dał twarz oraz dane osobowe. Wszytko do znalezienia na fejsbuku. Linków nie wstawiam bo RODO.
Ciekawostką niech będzie że na pierwszym próbnym sculpcie Rist trzymał inna klamkę niż w końcowym wydaniu.

 
Benjamin Taylor 
 


Dwóch braci z warzoneowej braci

Tutaj historia taka że na grupie Warzone Eternal jeden ziomek o nazwisku Taylor, szprzedał cynk że jego brat jest tym Tayorem co dał twarz i nie tylko do drugiego modelu. Pogrzebałem i potwierdziłem że on to on. Ale najlepsze jest jak potwierdziłem.
Figurka Benjamina Taylora ma na nodze ortezę. I właśnie jak ziomek dawał swoją japę do Prodosa, to miał po urazie nogę w ortezie, a jego brat chciał mu zrobić dodatkową przyjemność. A Jarek Ewertowski to kupił i wstawili ortezę na model. 
 
Źródełek nie podam znowu, bo RODO, osintujcie się sami.

Jarek Ewertowski z Archona (kiedyś Prodos) nie potwierdził i nie zaprzeczył. Na fejsbuku nie odpowiada. Ale jak chciałem żeby mi prodos zrobił figurkę, to w 15minut mnie z produkcją umówił. A teraz to nawet wiadomości nie odczyta :)
 
 


 

Monday, January 16, 2023

1 pluton 32 Budziszyńskiego Pułku Piechoty, 8 Drezdeńska Dywizja Piechoty - pomalowane i gotowe

A pamiętacie jak sklejałem LWP?
Stary post

Udało się ogarnąć temat. I ludki zmalowane.
Pomogło przy tym zadanie które postawił przed nami konkurs organizowany przez Portal Strategie Net
Generalnie polecam brać udział w konkursach, bo motywują żeby coś zrobić z szarym plastikiem.

Trzymałem się wytycznych postawionych w starym poście czyli głównie kolorków.
Całość procesu do obejrzenia na stronie konkursowej Portalu Strategie Net

A tutaj pełna ekipa z podziałem na różne ekipy
Oficerowie
pieski, zaplątały się w boksach to trafiły do drużyny
dwie baterie broni ciężkiej
dwie drużyny piechoty
I teraz pełny pluton

A jakby ktoś chciał zagrać w coś prostszego, to wystarczy przebudować drużyny.
Na korpus oficerski, dwie baterie broni ciężkiej - dokładnie jak wyżej
Kolejno dwie drużyny piechoty ze zwykłymi karabinami
i drużynę weteranów z pepeszami
taki układ idealnie pasuje np. do mojego ulubionego systemu One Page Rules

Jeszcze raz cały pluton 

Teraz czekają spokojnie na swoich adwersarzy.
 
PS testowałem nowa wersję robienia fotek.

Monday, January 9, 2023

Coś się kończy, coś się zaczyna

I takim sposobem dotarliśmy do zakończenia wszystkich malowania wszystkich moich Chainmailowych figurek.
Więc pora na zestawienia.

Cała ekipa Talos
 
Cała ekipa Naresh
Porównanie wielkości modeli niziołków i gnomów 
I niziołka z mlociarzem i ogrem WFB. Wszystko w skali 28mm.

Tuesday, January 3, 2023

Hammerer - chyba już ostatni ziomek z D&D Chainmail

Kolejne znaleziska.
Jeden ludek leżał pomalowany na srebrno chyba milion lat. A drugi to jakiś randomowy plastikowy mag.
Było:
Jest teraz
Nawet, nawet.
A najlepsze jest to, że oficjalne malowanie hammerera jest takie
 

Monday, December 5, 2022

Gnolle! - malowanie Dungeons and Dragons

Gnolle! Takie przerośnięte chodzące pieski. 
Dziś modele z Chainmail, frakcja Naresh. Kolejne znaleziska w bits boxie. Retro i brzydkie jak noc. Ale mają swój urok i kojarzą mi się z Baldurs Gate, więc są na propsie.
Futerko szare, skóry brązowe, metalowe elementy i czerwone oczka.
Wyszło okejka, tak na 30%
I porównanie z niziołkiem z tego samego systemu:

Tuesday, November 29, 2022

FKB odsłona XCIX czyli Jeśli nie ludziki, to co?

W zasadzie metoda kopiego pasta z Black Grom Studio:


Figurkowy Karnawał Blogowy to projekt zrzeszający polskich blogerów zajmujących się figurkowym hobby.
Inicjatywa rozpoczęta przez Inkuba, link do jego bloga: Mini Wojna.
Poprzednie edycje FKB zestawia Quidam Corvus w tym miejscu.

Moje pierwsze podejście do festiwalu, więc pewnie nikt nie przeczyta, ale trudno.
Co by było gdybyście nigdy nie trafili na ludzikowe hobby?

Co bym robił?
Cytując klasyka, grał w gry.
Na kompie, na konsoli, na telefonie. Grałbym ciągle, aż wypadłyby mi oczy. I pewnie dalej w te same klasyki jak Baldury czy pierwsze Fallouty. Albo nowsze perły jak Arcanum czy Torment.
Czy dalej Mass Effect i Elders Scrolls.
I to pewnie też wprowadziłby mnie w erpegi, a erpegi w figurki.
Albo poszedłbym inną drogą. Oglądałbym więcej filmów i seriali. Szeregowiec Ryan, Pacyfik, Kompania Braci. Furia, Greyhound, Paragraf 22. Lawrence z Arabii, Na zachodzie bez zmian, Passendale. Zacząłbym sklejać modele, czy kupował paczki żołnierzyków. A potem miał ich więcej i więcej. Aż po całe armie. I tylko zmiana skali dzieliłby mnie od hobby.
Albo czytał. Czytał Wiedźmina, Sheakspeara, Sienkiewicza czy Tolkiena. W wyobraźni widziałbym wilekie armie. Potwory, smoki, herosów. Zdrady, bratobójstwa, epickie czyny. Podróże przez piękne światy. I ich miniatury na półkach. A w miniaturach figurki.
Albo Lucas, Boorman, Kurosawa, Scott. Wizjonerzy, którzy wyprzedzili swoje epoki. Przekroczyli kanwy kinematografii i zrobili coś zupełnie nowego. Zawładnęli wyobraźnią i wskazali kierunki na lata. I chciałbym mieć w domu jakiś ich mały pierwiastek. Najlepiej w skali.
Batman? Walking Dead? Spartacus? Cthulhu? Czy nimi bym się zajmował. Czy nie wskazaliby drogi do tego miejsca?
Co bym robił gdyby nie nasze hobby? Może coś z powyższych, a może już to wszystko robiłem i dlatego jestem tutaj. A może nic.
Dobra koniec transcendentalnych wywodów.
Akapity przeplatane są moimi starymi modelami, za każdym jest jakaś historia. 
Więc kolejno:

1. Mroczny elf, lata '80, Games Workshop. Kupiony w Szczytnie w randomowym sklepie, niedaleko zamku. Trochę na hypie zwiazanym z graniem w planszowke Magię i Miecz. Zakupy były razem z bratem, on kupił chaos warriora i czasopismo Magię i Miecz z dodatkowymi kartami przygód i bohaterami do planszowej Magii i Miecza. I w tym sklepie mieli też figurki.  Pierwsza figurka którą kupiłem. I gdzieś zapodziałem, dlatego zdjęcie poglądowe. Prawdopodobnie wiem kto ją ma, chyba że się jej pozbył. Tu się wszystko zaczęło, mimo że wtedy jeszcze o tym nie wiedziałem.

2. Specjalista Komandosów Wilków z ciężką bronią CKM Charger. Rocznik 1998, Heartbreaker, Warzone, edycja pierwsza. Pierwsza pomalowana i druga wlasna. Bo akurat w Katowicach w sklepie "Ono" na rogu Kościuszki i Placu Miarki w ostatnim pokoju sprowadzono ołowiane żołnierzyki. I były czymś innym niż klasyczne zabawki, a mały ja chciał mieć. Malowany humbrolami, ale już zmyty, chociaż resztki kolorów jeszcze są.

3. Bohater Wilków że strzelbą. '99, Heartbreaker. Trzeci zakupiony model w moim życiu. Już wiedziałem że Imperial jest najlepszą megakorporacją. I wtedy poznałem dystopijną przyszłość czytając podręcznik do Warzone. Pomalowany, plot twist, na bohatera scoutów Space Wolf do WH40K. Bo wilki z Imperialu były lepszymi Wolf scoutami niż modele GW.

4. Mich Hunter. 2000 heartbreaker, bohater Capitolu do Warzone. Pierwszy model który kupiłem, bo był fajny, a nie potrzebny. Ma na sobie jeszcze moje oryginalne malowanie, co oznacza że powłoka lakiernicza ma przynajmniej 20 lat.

5. Heinrich Kemler, Games Workshop, piąta edycja Warhammer. Pierwszy model do WFB który miałem. Malowanie by mój bracki.

6. Kapitan Reiklandu, Mordheim 2000 rok, Games Workshop. To tu poznałem mroczną stronę Imperium i zakochałem się w tym setingu forever. Dlatego, mimo że długo nie grałem w warhammera, zniszczenie Starego Świata odebrałem jak atak na ojczyznę. W kolorach Middenheim, ale do tego dojdziemy.

7. Plastikowy barbarzyńca z setu do WFRPG od GW. Upalne lato, litry gorzały i całodzienne sesję właśnie w Warhammer Fantasy Role Playing Game. Wewnętrzny Wróg Wibe.

8. Questing Knight z Bretoni od GW, na Reaper'owym (?) hipogryfie. Robią za Elektor Counta na Gryfie do 6 edycji Warhammer fantasy battle. Moje pierwsze przygody z turniejami ogólnopolskimi klasy master. I ostatnie przygody z jakimikolwiek turniejami. Powergamerzy obrzydzili mi nawet towarzyskie granie i całe hobby na 15 lat.

Kurła, łza się w oku kręci. 

Z fartem!

Monday, November 28, 2022

Ogr z Mordheim

Poszukiwania starych trupów ciąg dalszy.

Odgrzewany Stary ogr z mordheim.
Jeden z najpiękniejszych modeli ogrów ewer. Chyba tylko ogr pirat mu dorównuje.

Wracając do, ogr mógł być najemnikiem w każdym warbandzie i był wydany w pierwszym rzucie mordheimowych ludków (razem ze strażnikiem dróg i plastikami z podstawki)
Łącznie trzy części, ciało (głową, tułów i nogi), łapki z siekierą i plecak. Nawet pasowało bez wiercenia.
Całkiem sporo waży.
Przemalowany że starego, więc wygląda w miarę.

Było tak:
A jest tak:
w plecaku niespodzianka 

A tutaj z drugim ziomkiem ze swojej bandy, kiedyś znajdę resztę teamu.